Szczegóły aktualności:

20 lat historii Lubuskiego - spotkanie w Paradyżu (wideo)

Michał Iwanowski | Wydarzenia | 12-03-2018
20 lat historii Lubuskiego - spotkanie w Paradyżu (wideo) fot. Krzysztof Kubasiewicz

13 marca 1998 roku zielonogórscy i gorzowscy parlamentarzyści podpisali list do premiera Jerzego Buzka w sprawie utworzenia województwa lubuskiego. Umowa paradyska stała się symbolem starań, ponad podziałami politycznymi i regionalnymi, o powstanie samodzielnego woj. lubuskiego. Z tej okazji - pod przewodnictwem przewodniczącego sejmiku Czesława Fiedorowicza i marszałek Elżbiety Anny Polak - w Paradyżu spotkali się bohaterowie tamtych wydarzeń.

Materiał filmowy

W spotkaniu uczestniczył bp senior Adam Dyczkowski, który 20 lat temu zaprosił ówczesnych parlamentarzystów na historyczne spotkanie do Paradyża, a także były marszałek Sejmu Józef Zych. Uczestniczyli także ówcześni parlamentarzyści, sygnatariusze umowy paradyskiej: Zbyszko Piwoński, Tadeusz Biliński, Edward Daszkiewicz, Jolanta Danielak, Maciej Jankowski, Jan Kochanowski, Tadeusz Jędrzejczak, Andrzej Brachmański, Elżbieta Płonka, Roman Rutkowski a także ówczesny parlamentarzysta i przewodniczący sejmiku lubuskiego Czesław Fiedorowicz. Brali też udział obecni parlamentarzyści poseł Krystyna Sibińska i senator Waldemar Sługocki. Minutą ciszy uczczono pamięć nieżyjącego już sygnatariusza umowy paradyskiej Zdzisława Jarmużka. - Tym co nas łączy to troska o woj. lubuskie i w takiej atmosferze rozmawiajmy i spotykajmy się – powiedział Czesław Fiedorowicz.

Marszałek Elżbieta Anna Polak podziękowała przewodniczącemu sejmiku za inicjatywę spotkania w tym historycznym miejscu. – Czuję się tutaj jak w domu, tutaj święcenia otrzymał mój chrześniak, tutaj odbywa się festiwal Muzyka w Raju, wspierany przez samorząd województwa – powiedziała marszałek. – 20 lat temu byłam burmistrzem w małej gminie Małomice i pamiętam, że ogromnym problemem było 40-procentowe bezrobocie w mojej gminie. Nie było większego problemu jak brak pracy. Organizowałam roboty publiczne w gminie. Dla powiatów największym problemem była ochrona zdrowia. Powiaty jako pierwsze zmierzyły się z deficytem w tym temacie. Dzisiaj tych problemów nie ma już w takiej skali. Nie pamiętam antagonizmów zielonogórsko-gorzowskich. Jestem przekonana, że to była Państwa świetna decyzja. My możemy dzisiaj tylko podziękować za Waszą zdolność do kompromisu i negocjacji. Bo to, co powstało, to nasze małe województwo. Po wejściu do UE mogliśmy tworzyć politykę regionalną samodzielnie. Staraliśmy się być przewidywalni, mamy strategię, mamy priorytety strategiczne. Budujemy zieloną krainę nowoczesnych technologii.

Marszałek omówiła pokrótce priorytetowe inwestycje, jakie zrealizowano w regionie: światłowody, drogi, parki technologiczne, instytucje kultury, wsparcie dla przedsiębiorców. – Dziś poprawiliśmy dynamikę wzrostu PKB z 29 mld zł 10 lat temu do 41 mld zł obecnie. Nasze firmy eksportują do wielu krajów świata, a bezrobocia praktycznie nie ma. Naszym deficytem była niska płaca w regionie. Teraz to się zmieniło: 10 lat temu średnia miesięczna płaca wynosiła 2.200 zł teraz jest to 4.200 zł i jesteśmy w połowie ogólnokrajowej stawki. Wspieramy powstawanie nowych kierunków na uczelniach: kierunek lekarski na Uniwersytecie Zielonogórskim. Największy akcent położyliśmy na ochronę zdrowia, bo to też był nasz deficyt. Dziś możemy powiedzieć, że udało się to rozwiązać: oddłużyliśmy szpital gorzowski, budujemy radioterapię, są środki na akceleratory liniowe. Ale również w innych szpitalach rozwiązaliśmy problemy, utworzyliśmy cztery spółki szpitalne, m.in. w Torzymiu i Świebodzinie. Kontrakty naszych szpitali znacznie wzrosły. Jestem przekonana, że lekcje odrobiliśmy. Pokazujemy, że jesteśmy silni i żadne waśnie nie są w stanie nas podzielić.
Marszałek przypomniała też największe lubuskie osiągnięcia ostatnich lat:, w tym:

* awans lubuskich szpitali z 16 miejsca na pierwsze, dzisiaj są najmniej zadłużone w Polsce; szpital gorzowski - 5 lat bez długu, spółka oddłużona, dotacja 103 mln zł; Torzym, Świebodzin - jako markowe szpitale specjalistyczne; pierwsza klinika uniwersytecka w Zielonej Gorze; kierunek lekarski na Uniwersytecie Zielonogórskim

* inwestycje w ochronie zdrowia: instytut patomorfologii, laboratoria, dziekanat, spalarnia, termoizolacja, tomografy, synthgrafy, rezonanse, ośrodek neurochirurgii, zakaźny, budowa Centrum Matki i Dziecka, radioterapia, bazy Lotniczego Pogotowia Lotniczego w Przylepie i Gorzowie
* LRPO i RPO - bonus 240 mln. II miejsce w Polsce, 172 projekty kluczowe,
* parki technologiczne, wsparcie uczelni i firm
* cyfryzacja - 1500 km. światłowodów, e- urząd e- zdrowie, e- radiologia,
* Lubuska Unia Światłowodowa - ostatnia mila
* drogi, obwodnice, most w Milsku, nowe pociągi, linie kolejowe,
S3, kolejowa "Nadodrzanka"
* bezpieczeństwo przeciwpowodziowe: Słubice, Nowa Sól, Gorzów, Przewóz
* szkolnictwo zawodowe - projekt na 170 mln zł
* wsparcie szkolnictwa wyższego
* Młodzi on Life,
* kultura: projekty teatrów, muzeum, RCAK
* PKB w 2008 r. -29 mld zł, 2018 r. - 41 mld zł
* Liczba firm - 2008 r. - 101,8 tys.; 2018 - 112,9 tys.
* Średnia płaca: 2008 r. - 2,246 zł; 2018 r. - 4,265
* II miejsce w kraju w publicznym wsparciu na działalność innowacyjną firm.

Spotkanie było też znakomitą okazją do wspomnień sprzed 20 lat.

Józef Zych przypomniał, że powstanie województwa skupiło się właśnie wokół spotkania parlamentarzystów, mimo, że było wiele innych inicjatyw związanych z powołaniem woj. lubuskiego, m.in. inicjatywa „Gazety Lubuskiej”. – Dyskusja była wtedy gorąca, ale uczciwa – podkreślił J. Zych. – Mieliśmy świadomość tego, że to od nas zależy powstanie tego województwa. Wszystkim ówczesnym parlamentarzystom należy się szacunek z tego tytułu. I trzeba przyznać, że dzisiaj rozwój tego województwa jest wspaniały. Bezsprzecznie ojcem chrzestnym tego województwa jest bp Adam Dyczkowski - dodał.

Maciej Jankowski podkreślił, że to, co działo się 20 lat temu to nie wielki wyczyn, ale zwykły obowiązek. – Pamiętamy, że wówczas koleżanki i koledzy z Gorzowa nie byli zainteresowani wspólnym województwem, optowali za koncepcją 25 województw, z osobnym gorzowskim i zielonogórskim. W końcu uznaliśmy, że wspólne województwo będzie najlepszym rozwiązaniem. I dzisiaj jestem przekonany, że to było najlepsze rozwiązanie – mówił. M. Jankowski, który podkreślił pozapolityczne aspekty powołania wspólnego regionu, ponieważ wszyscy parlamentarzyści – z AWS, SLD, UW i PSL – działali we wspólnym regionalnym interesie.

Edward Daszkiewicz zwrócił uwagę, że w Warszawie przedstawiano wówczas regiony zielonogórski i gorzowski bardzo źle, jako zwaśnione, które nie są w stanie doprowadzić do wspólnego województwa. – Na szczęście zwyciężyła dojrzałość polityczna – dodał.

Roman Rutkowski przypomniał, że wg pierwotnych założeń, woj. lubuskie miało się składać w całości z byłego woj. zielonogórskiego, gorzowskiego oraz Głogowa. Stało się nieco inaczej, z woj. zielonogórskiego do Wielkopolski przystąpił m.in. Wolsztyn, a Głogów ostatecznie znalazł się w woj. dolnośląskim. R. Rutkowski pytał też o przyszłość reformy samorządowej sprzed 20 lat, bo w okresie powojennym średnio co 25 lat zmieniała się mapa województw.

Tadeusz Jędrzejczak przyznał, że powstanie woj. lubuskiego to była jedna z największych przygód politycznych w jego życiu: - Przede wszystkim dlatego, że to była dobra decyzja – powiedział. – Było wiadomo, że wejdziemy do Unii Europejskiej, to była tylko kwestia czasu. A więc jeśli będziemy mieli swój region, to fundusze europejskie będą płynęły do tego regionu. To co widziałem w Koninie, Koszalinie, Lesznie, Słupsku, czyli miastach które straciły status wojewódzki, to świadczy, że nasza decyzja była słuszna. Jesteśmy dziś dobrym partnerem dla regionów w Niemczech.

Bp Adam Dyczkowski powiedział, że bardzo się ucieszył, że mógł wówczas zaprosić parlamentarzystów, dziękował za dojrzałość polityczną. – Zwłaszcza, że mamy się dzisiaj czym cieszyć, gdyby nie Wasza postawa, nie mielibyśmy tego dzisiaj. Gratuluję Wam – powiedział biskup.

Zbyszko Piwoński powiedział: - Dzisiaj chyba nieliczna jest grupa Lubuszan, który poddawałaby w wątpliwość czy warto było powołać wspólny region. Warto przypomnieć tych, którzy nas wtedy wspierali, jak choćby pani Stanisława Czereda, przewodnicząca sejmiku. Idea samorządu zrodziła się w trudnym ustrojowo okresie funkcjonowania naszego państwa, ale dzisiaj niepokoi mnie to, co dzisiaj dzieje się wokół kwestionowania samorządności i odbierania samorządom kompetencji.

Jolanta Danielak, była marszałek Senatu, złożyła podziękowania marszałek Elżbiecie Annie Polak i jej poprzednikom za politykę regionalną: - Za to, że jesteśmy rozpoznawalnym i rozwijającym się regionem - dodała. - Mam nadzieję, że polityczne zawieruchy nie zaszkodzą temu województwu. Nasze położenie, wówczas dość trudne, peryferyjne, dało nam absolutną szansę na rozwój regionu.

Andrzej Brachmański, były poseł, stwierdził: - Po 20 latach niepokoi mnie odwrót od samorządności i czynienie z samorządu województwa "wydmuszki". Zabijanie samorządności zawsze w dłuższym okresie obraca się przeciwko państwu. Polska rozwijała się zawsze głównie dzięki samorządności. Uważam, że warto spisać historię województwa, a także spisać wspomnienia żyjących uczestników tamtych wydarzeń, bo dokumentów nie ma zbyt wielu.

A. Brachmański szczególnie podkreślił rolę Macieja Jankowskiego i Czesława Fiedorowicza, którzy działali wtedy wbrew polityce własnych partii, na rzecz regionu lubuskiego, co mogło się źle skończyć dla ich karier.

Jan Kochanowski był 20 lat temu przewodniczącym sejmiku gorzowskiego i posłem. – Wtedy nikt nie patrzył czy coś się opłaca czy nie, czy były diety czy nie, tylko się pracowało, bo taka była potrzeba chwili – mówił. – Mieliśmy wtedy silnych przeciwników, bo województwa sąsiednie mogły się dogadać i zmieść nas z mapy. I tak nas okrojono tak mocno jak tylko się dało.

Elżbieta Płonka 20 lat temu była senatorem: - W parlamencie duże województwa miały większą reprezentację, a jednocześnie trwała jeszcze walka o powiaty, która była bardzo ostra. Powstanie województwa lubuskiego zrodziło wielkie ambicje w społeczeństwie. Pokazaliśmy, że tutaj mieszkają ambitnie ludzie i działają ambitni politycy – powiedziała.

Głos oddano także aktualnym parlamentarzystom.

Poseł Krystyna Sibińska: - Jestem Lubuszanką od 31 lat, przyjechałam do Gorzowa za mężem z byłego woj. koszalińskiego. Nawet nie sądziłam, że będę się zajmować polityką. Z zazdrością słuchałam o Was, jak zgodnie się porozumiewaliście ponad podziałami. Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć dziś, żebyśmy mogli o lubuskich sprawach rozmawiać w taki zgodny sposób. Mam wrażenie, że ogólnopolska polityka determinuje debatę także w regionach. Wstyd mi jest trochę, że jest nas tylko dwoje spośród aktualnych parlamentarzystów.

Senator Waldemar Sługocki podkreślił szacunek jakim darzy sygnatariuszy umowy paradyskiej, za to co zrobili 20 lat temu. – Mimo tego, że siedzieliście po różnych stronach, to dzisiaj jesteście przyjaciółmi, uśmiechacie się do siebie. Ubolewam, że jest dziś z Wami tylko dwoje aktualnych parlamentarzystów. Musimy mieć świadomość, że przestaniemy piastować swoje ważne i odpowiedzialne funkcje i tego chcemy się od Was uczyć. Każdy z Państwa ma ogromny i cenny bagaż doświadczeń, z którego trzeba czerpać.

Przypomnijmy, że 13 marca 1998 r. uzgodniono następujące stanowisko:

1. Dla polskiej racji stanu uważamy za konieczne utworzenie wspólnego województwa lubuskiego, w skład którego wejdą w całości obecne województwa: gorzowskie i zielonogórskie oraz proponowane tereny powiatów gorzowskiego i wschowskiego.

2. Uzgodniliśmy, iż dwa miasta – Gorzów i Zielona Góra powinny być stolicami województwa lubuskiego. Proponujemy, by siedzibą wojewody był Gorzów, a siedzibą sejmiku samorządowego - Zielona Góra.

W 20 rocznicę tej umowy, 12 marca 2018 r., obecni w Paradyżu przyjęli następują Deklarację:

Spotykamy się dziś w Paradyżu, 20 lat od podpisania "Umowy paradyskiej", bez której nie powstałoby Województwo Lubuskie.
Ta umowa parlamentarzystów województw Gorzowskiego i Zielonogórskiego, stała się symbolem porozumienia i odpowiedzialności politycznej.
Za nami 20 ważnych lat budowania tożsamości lubuskiej, wzmacniania więzi społecznych i potencjału rozwojowego. Lubuskie jest pozytywnie rozpoznawalne na samorządowej mapie Polski.
Nasze województwo na miarę swoich możliwości wykorzystuje regionalną szansę silnej podmiotowości na pograniczu polsko-niemieckim.
Powinnością parlamentarzystów Sejmu i Senatu tej i przyszłych kadencji jest ponadpolityczna współpraca, której celem jest oczekiwana przez Lubuszan poprawa warunków życia i partnerstwo wokół kluczowych projektów dla naszego regionu.
Tak by rozpoznawalnym znakiem Lubuskiego była pragmatyczna zgoda zapoczątkowana przed 20 laty w Paradyżu.

Galeria zdjęć

20 lat Umowy Paradyskiej

Zdjęcia Krzysztof Kubasiewicz

Kliknij w miniaturkę, aby zobaczyć większe zdjęcie. Aby zamknąć kliknij krzyżyk..

 

Zapisz się do naszego cotygodniowego newslettera!