Szczegóły aktualności:

Kobiety z ikrą na Rybobraniu! (wideo)

Dariusz Nowak | Wydarzenia | 10-06-2018
Kobiety z ikrą na Rybobraniu! (wideo) fot. Krzysztof Kubasiewicz

- Głos kobiet jest bardzo ważny i potrzebny w przestrzeni publicznej. Kobiety potrafią zmieniać świat na lepszy. Nie bójcie się, warto próbować – mówiła marszałek Elżbieta Anna Polak, w miasteczku kobiet w Krośnie Odrzańskim. W miejskim porcie w czasie Rybobrania Lubuszanki pokazały, że mają ikrę! Za nami kolejny z zaplanowanych na ten rok Kongresów Kobiet, gdzie w 100-lecie uzyskania praw wyborczych przez Polki rozmawiamy o sile kobiet.

 

Materiał filmowy

- Lubuskie to wyjątkowe miejsce dla kobiet. To tutaj rządzi jedyny marszałek w spódnicy i to tutaj kobiety skutecznie rozpychają się łokciami, co daje efekt w postaci najwyższego wskaźnika feminizacji w Polsce. Są w naszym regionie kobiety z ikrą, które mają władzę i zajmują poważne stanowiska. Kiedyś pamiętam, że były w sejmiku tylko 2 panie, teraz jest 9. Chciałabym, żeby każdy powiat miał swoją żeńską reprezentację, po to żeby odważnie walczyć o prawa kobiet, bo my widzimy sprawy inaczej. Głos kobiet jest bardzo ważny i potrzebny w przestrzeni publicznej – podkreślała marszałek Elżbieta Anna Polak.

Jednak nie we wszystkich polskich regionach kobiety mają takie możliwości. - Ja pochodzę z Małopolski. My nie jesteśmy jeszcze, aż tak otwartym i tolerancyjnym regionem. Mężczyźni na Podhalu są przyzwyczajeni, że kobieta powinna zajmować się domem. Mi udało się ten stereotyp złamać. Warto walczyć o swoje marzenia, ale trzeba mieć twardy tyłek – wyjaśniła Ewelina Wiercloch - pierwsza kobieta w TOPR.

Jak się okazuje nie tylko na Podhalu kobietom nie jest łatwo. Stany Zjednoczone – uważane za bardzo otwarty kraj, też nie dają kobietom takiej wolności, na jaką zasługują. - Po przeprowadzce za ocean odkryłam, że tutaj mamy wolność. Tam niestety większość dziewczynek wtłaczana jest w ramy, z których się nie wychodzi. Nikt nie myśli o tym, żeby coś złamać. Oczywiście są wyjątki. Kobiety z Polski mają pasję, podróżują, marzą, mają zainteresowania. Tamte kobiety opowiadają o domu, dzieciach i mężu. Mam dwie córki, więc chciałabym, żeby same decydowały o swoim życiu. Po tym wyjeździe widzę, że Polska jest dobrym miejscem dla kobiet. Tutaj w Lubuskiem kobiety oddychają pełną piersią – mówiła Agnieszka Siarkiewicz, która od półtora roku mieszka w USA.

Jednak, aby tą pełną piersią oddychać i w pełni korzystać ze swoich praw, kobiety muszą tego po prostu chcieć. - Kobiety muszą się rozpychać, ale przyjęliśmy w 2011 roku ustawę, która wyraźnie mówi o liczbach, 35% miejsc na listach wyborczych musi mieć jedna z płci. Nie zawsze tak jednak jest, bo kobiety nie są chętne. Zachęcam do tego, żeby się zgłaszały i brały udział w wyborach – przekonywała Poseł na Sejm RP Krystyna Sibińska.

Do aktywności kobiety zachęcała także marszałek Elżbieta Anna Polak. - Tak, jak panie 100 lat temu wystukały sobie parasolkami prawa wyborcze, tak teraz my powinnyśmy sobie wystukać dostęp do ważnych funkcji. Kobiety potrafią zmieniać świat na lepszy. Nie bójcie się, warto próbować. Trzeba być po tej stronie żeby mieć wpływ na decyzje i realizować to co jest społeczeństwu naprawdę potrzebne – podkreślała.

Doskonałym przykładem na to, że warto walczyć o swoje marzenia i cele jest Ewelina Wiercloch - pierwsza kobieta w TOPR, która przeszła długą drogę aby osiągnąć cel, ale jak twierdzi, warto było. - Zmierzyłam się ze sporym oporem męskim. Duże znaczenie miało to że pracowałam w TOPR i podpatrywałam pracę ratowników z boku. Dużo trenowałam. Przyszedł moment, w którym też chciałam być jedną z takich osób. Liczyłam się z tym, że będzie ciężko, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak źle. Musiałam być silna i musiałam wytrwać i udało się. Było warto. Jestem przekonana, że mając ambicje i plany, marzenia, nie można rezygnować z nich tylko dlatego, że płeć i jakieś osoby stawiają nam opor – przekonywała.

O potencjale kobiet mówiła także Róża Poźniak-Balicka – onkolog, kierownik Zakładu Radioterapii w zielonogórskim szpitalu. - Na medycynie jest więcej kobiet, są bardziej systematyczne i skrupulatne. Ale są specjalności, które wymagają siły i tam widziałabym panów. My za to jesteśmy silne psychicznie. Jak są trudne zadania, to potrafimy sobie z tym poradzić. Pacjenci nam za to później dziękują. I to dowód, że robimy to dobrze – wyjaśniła.

Jednak miasteczko kobiet to nie tylko debata. W programie znalazło się miejsce np. na finał metamorfoz z ikrą. To akcja, dzięki której Panie dowiedziały się jak wydobyć i podkreślić swoje piękno. Sporo miejsca poświęcono także mediom społecznościowym, czy też pozyskiwaniu pieniędzy na własną firmę.

Niedzielną dawkę potrzebnego odpoczynku zapewniła strefa Orange. W niej na gości czekała np. „dzika kuchnia i leki znad rzeki”. Organizatorzy zadbali także o strefę relaksu, w której można było usiąść z darmową lemoniada. Wypoczynek uprzyjemniły pokazy robotów.

Piknik w Krośnie Odrzańskim był także okazją do przypomnienia o znaczeniu UE i funduszy unijnych. Dzięki europejskiemu wspraciu w Krośnie Odrzańskim m.in. stworzyć nowe mieszkania socjalne. Pomoc unijna pozowliła także na rozbudowę drogi wojewódzkiej nr 276 na odc. Krosno Odrz. – Radnica.

Galeria zdjęć

Kobiety z ikrą na Rybobraniu!

Zdjęcia Krzysztof Kubasiewicz

Kliknij w miniaturkę, aby zobaczyć większe zdjęcie. Aby zamknąć kliknij krzyżyk..

 

Dofinansowano ze środków UE

Zapisz się do naszego cotygodniowego newslettera!