Szczegóły aktualności:

Lubuska szkoła przyszłości (wideo)

Marzena Toczek | Wydarzenia | 19-08-2019

Jaka jest szkoła przyszłości? Czy razem możemy zmienić polską edukację? Jakie bariery ma do pokonania oświata oraz jak to zrobić? – na te pytania odpowiedzi szukali uczestnicy Okrągłego Stołu. - Mówiąc o edukacji i szkole myślimy o przyszłości ojczyzny i nas wszystkich. Edukacja jest fundamentem rozwoju każdego kraju. Moim marzeniem jest szkoła, która kształci przyszłych liderów, ludzi wolnych otwartych i kreatywnych - po prostu szczęśliwych Polaków - mówiła marszałek Elżbieta Anna Polak, gospodarz spotkania.

Materiał filmowy

Nauczyciele, przedstawiciele związków zawodowych, instytucji oświatowych, samorządowcy, dyrektorzy szkół, rodzice i  przedstawiciele organizacji pozarządowych usiedli przy okrągłym stole, aby rozmawiać o przyszłości polskiej i lubuskiej szkoły. - Wydawać by się mogło, że polska edukacja ma renomę, markę w świecie i ma się bardzo dobrze. Mamy przecież najlepszych informatyków na świecie. Ale czy taka elita daje świadectwo całej edukacji? Nauczyciele masowo odchodzą z zawodu, ponieważ otrzymują zbyt niskie płace, bo dłużej nie da się pracować w takich warunkach. Mamy o czym rozmawiać – mówiła marszałek Elżbieta Anna Polak, gospodarz i inicjatorka debaty.

Dyskusja prowadzona była wokół trzech tez.

Teza 1 - Przyszłość szkoły zależy od nas samych

Jaka powinna być więc nowoczesna szkoła? Zdaniem Grażyny Wojciechowskiej – radnej miasta Gorzów Wlkp. nowoczesna szkoła to taka, w której nauczyciel jest przewodnikiem i przyjacielem uczniów i rodziców. - Jednak wspomniany nauczyciel musi być godnie wynagradzany. Pensje od wielu lat stoją w miejscu. Jeśli nie damy odpowiednich podwyżek dla nauczycieli, to oświata skończy tak, jak służba zdrowia. Szkoła musi mieć spokój. Muszą być zagwarantowane środki na działania – podkreślała.  

Według Radosława Wróblewskiego – Rzecznika Funduszy Europejskich, przez wiele lat związanego z lubuską oświatą, nowoczesna szkoła to szkoła autonomiczna. - Jestem zwolennikiem autonomii dyrektorów szkół i oświaty, teraz obserwujemy centralizację. To powoduje, że dyrektorzy mają ograniczone pole do realizacji swoich pomysłów. Zacznijmy słuchać dyrektorów szkół przy tworzeniu prawa oświatowego. To musi być szkoła obywatelska, która przygotowuje młodego człowieka do życia w społeczeństwie – wyjaśnił. O otwartości w szkole mówił także Władysław Barczyński – emerytowany nauczyciel. Wspomniał on pierwszego ministra edukacji prof. Samsonowicza, który wprowadził do szkół Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Idee przez niego głoszone są mu szczególnie bliskie i jego zdaniem nadal aktualne. Szkoła według profesora miała zapewnić nieskrępowany rozwój, możliwość kształtowania nowych myśli, rozwiązań, idei. Podkreślał, że szkoła powinna kreować człowieka wolnego, rozwijającego swoje talenty, otwartego i odważnego. -  Szkoła nowoczesna to jest szkoła otwarta. Nie możemy się w szkole zamykać. Musimy być otwarci na myślenie młodych. Nie możemy nimi manipulować. My mamy być ich opiekunami. Nowoczesna szkoła to nasza wspólna przyszłość.  - Szkoła nie może być upolityczniania. Ona ma być wolnym, suwerennym bytem – dodał prof. Wiesław Hładkiewicz. Jednak czy mamy wpływ na to, aby ta wizja się urzeczywistniła? - Tak przyszłość szkoły zależy od nas. Jednak dopóki jej nie zdiagnozujemy, to nie potrafimy wprowadzać właściwych zmian. Kręcimy się wokół własnej osi, a trzeba postawić diagnozę i ewolucyjnie dokonywać zmian. Szkoła przyszłości to jest szkoła w naszym zasięgu – mówiła Aleksandra Mrozek radna województwa. 

Teza 2 - Moc szkoły tkwi we współpracy wszystkich podmiotów

Zmiany w polskiej szkole są potrzebne, ale nie są możliwe bez współpracy wielu podmiotów. - Potrzeba całej wsi żeby wychować jedno dziecko. Nie ma mowy o dobrej szkole bez współpracy. Nauczyciel, samorząd, szkoła jako organ prowadzony. Wszystkie ręce na pokład. Jest to możliwe – podkreślała marszałek Elżbieta Anna Polak. Marszałek przywołała przykłady współpracy w obszarze oświaty, które przyniosły znakomite efekty i są dowodem na to, że było warto. - Pracowałam w Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej i wówczas realizowaliśmy projekt, w który zaangażowanych było 70 podmiotów - „Lubuska szkoła równych szans”. W jego ramach wspieraliśmy programy rozwojowe szkół. To były fantastyczne projekty! I dlatego powtórzymy ten projekt i wpiszemy do Strategii Rozwoju Województwa. Chcemy stworzyć partnerstwo, żeby stworzyć szkołę, o jakiej marzymy. Mamy już w ramach obecnej perspektywy partnerstwo zakresie modernizacji szkół zawodowych, które świetnie działa. Piszemy już nowy program operacyjny i czekamy na państwa podpowiedzi i pomysły. Przykładem, że współdziałanie jest możliwe i daje dobre efekty jest też kierunek lekarski. Trzeba słuchać co się dzieje i być elastycznym, czasem rezygnować z innych priorytetów – wyjaśniła. Zaznaczyła także, że szkoły potrzebują włączenia rodziców, którzy mają niezwykły potencjał oraz wolontariatu. Szkoły według marszałek nie korzystają z szans jakie dają ich absolwenci – ambasadorowie. - Moc szkoły to współpraca – zapewniała.

Przykład na dobre efekty współpracy zaprezentowała także  Agnieszka Makarska – wicedyrektor LO IV w Zielonej Górze. - Doskonałym przykładem jest nasza kampania STOP DOP. Zaczęło się od zatrucia naszych uczniów. Dla nas było to impulsem do działania i reakcji na problem. Okazało się, że w naszym mieście współpraca jest możliwa. Nasz pomysł objął działaniami profilaktycznymi uczniów wszystkich szkół, rodziców i specjalistów. Spotkał się z ogromnym poparciem. To pozwoliło nam zrealizować wiele wartościowych działań – wyjaśniła.

Uczestnicy debaty podczas rozmowy nad tą tezą zwrócili także uwagę na brak w dyskusji przedstawicieli wojewody i kuratorium oświaty. - Mówiąc o współpracy mówimy o wspólnej rozmowie i działaniu. A brak tych osób świadczy o braku chęci współpracy. Nie ma też współpracy z ministerstwem edukacji. A ta na pewno dałaby nowe skuteczne rozwiązania – mówił a Bożena Mania – przewodnicząca struktur Związku Nauczycielstwa Polskiego.  

Teza 3 - Wiele barier da się pokonać, problem tkwi jedynie w strategii działania

Polska szkoła ma przed sobą wiele wyzwań i barier do pokonania. O nich także rozmawiali uczestnicy debaty.

Na pierwszy plan wysuwają się oczywiście wydatki na oświatę. Jednak jak podkreślała Irena Podsiadły – naczelnik wydziału edukacji w Starostwie Powiatowym w Zielonej Górze, to nie są wydatki, te pieniądze trzeba traktować, jak inwestycję. - Dla mnie to już nie jest problem pomimo, że powiat od wielu lat dokłada do oświaty. Dla mnie to jest wyzwanie. Co roku zbieram siły, aby przekonać wszystkich radnych, że do oświaty trzeba dołożyć. To nie są wydatki, to jest inwestycja w przyszłość. Bo szkoła to nie tylko uczniowie, nauczyciele to całe środowisko. Szkoła to nie tylko nauka, to musi być cos więcej, co przyciągnie ucznia do szkoły. A za uczniem pójdą rodzice – wyjaśniła.

Co jeszcze boli polską szkołę? Agresywni, borykający się z problemami uczniowie. - W szkole potrzebni są pedagodzy i psycholodzy. Trzeba młodzież zagospodarować. Nauczyciele podczas strajku mówili nie tylko o pieniądzach, ale też o coraz większych problemach z wychowankami. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jakiego obywatela chcemy mieć w przyszłości. Bariera, którą powinniśmy przełamać to opór przed komunikacja i strach przed mówieniem o problemach – podkreślał Radosław Wróblewski.

Co jeszcze nie podoba nam się w polskiej szkole? – Nuda, strach i ciągłe zmiany. Jesteśmy nieatrakcyjni jako szkoła dla młodego pokolenia. Trzeba uczyć jak pozyskiwać widzę, kształtować umiejętność zadawania pytań, nauczyciel powinien być przewodnikiem ucznia.  Chodzi o to żeby uczeń, uczył się samodzielnie i żeby tego chciał – podkreślała dyrektor Niepublicznej Szkoły Podstawowej Montessori Wioletta Poźniak-Bartkowiak przedszkola Ślimaczek.

- Szkole trzeba przywrócić autorytet – mówił Adam Szymczak – dyrektor SP 1 w Zielonej Górze.

O problemie szkolnictwa zawodowego mówił dyrektor nowosolskiego Elektryka. - Prowadzenie szkół zawodowych przez powiaty to niewypał. Każda szkoła tworzy swoje zawody i czasami kilka szkół obok siebie tworzy te same profile. Kształcenie dualne sprawdza się w zawodach rzemieślniczych, ale nie we wszystkich. Kolejna rzecz, która wymaga zmiany to egzaminowanie. Wyłączamy na dwa tygodnie szkołę żeby egzaminować, co ją paraliżuje. Polityka regionalna powinna mieć wpływ na to co się dzieje w powiatach w obszarze kształcenia zawodowego – wyjaśnił.

Debatę podsumowała marszałek Elżbieta Anna Polak. - Traktuję tę rozmowę, jako preludium do kolejnych. Ważne jest, że siebie słuchamy, a pan wojewoda niech żałuje. Chciałabym, żebyście państwo w swej pracy byli jeszcze bardziej odważni. Kasy zawsze będzie za mało. Ale pamiętajcie, najważniejszy jest nauczyciel i znaczenie szkoły w środowisku. Musimy przywrócić wiarę w siłę szkoły, w siłę zawodu nauczyciela. Szkoła powinna być otwarta. Dialog jest podstawą partnerstwa. Trzeba głośno i wyraźnie się o to upominać, bo warto! Chodzi o przyszłość Polski – zakończyła.

 

Galeria zdjęć

Przy okrągłym stole o oświacie

Zdjęcia Krzysztof Kubasiewicz

Kliknij w miniaturkę, aby zobaczyć większe zdjęcie. Aby zamknąć kliknij krzyżyk..

 

Zapisz się do naszego newslettera!