Szczegóły aktualności:
Nowy sposób wykorzystania Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost i promocja Narodowych Sił Rezerwowych to główne zagadnienia poruszone podczas spotkania Marszałka Województwa Lubuskiego Marcina Jabłońskiego z Generałem Dywizji Wojska Polskiego Pawłem Lamlą – Szefem Szkolenia Wojsk Lądowych.
Rozmowy, które miały miejsce 5.07.2010 r. w urzędzie marszałkowskim, dotyczyły planów zacieśnienia współpracy pomiędzy zarządem województwa a wojskiem. Chodzi o to, aby z samorządowego lotniska w Babimoście organizowane były wyloty żołnierzy biorących udział w polskich misjach wojskowych za granicą.
Przed mianowaniem na Szefa Szkolenia Wojsk Lądowych generał Lamla w latach 2005-2009 dowodził 11. Lubuską Dywizją Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego w Żaganiu. Od stycznia do lipca 2007 był również Dowódcą Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku.
Dlaczego Babimost?
Znajomość realiów funkcjonowania sił zbrojnych na świecie oraz dostrzeżenie specyfiki działania lubuskich jednostek wojskowych skłania do wniosku, że takie wykorzystanie Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost jest korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron. Pożegnania i powitania wojskowych wylatujących na misje to szeroko komentowane wydarzenia medialne. Usytuowanie ich właśnie w Babimoście stanowi ogromną szansę na aktywną promocję lotniska. Rozwiązanie to jest również korzystne ze względów finansowych dla wojska. W misjach poza granicami kraju udział biorą liczni żołnierze z województwa lubuskiego. Bliskość lotniska ułatwiłaby wylatującym kontakt z rodziną, która wygodnie mogłaby dojechać na miejsce.
Narodowe Siły Rezerwowe
Dyskusja dotyczyła również wspólnych działań Zarządu Województwa Lubuskiego i Wojska Polskiego, których celem jest upowszechnianie świadomości istnienia swoistej formacji wojskowej, jaką są Narodowe Siły Rezerwowe. Tworzą je żołnierze, którzy zawarli kontrakt na pełnienie służby wojskowej w rezerwie i pozostają w dyspozycji w przypadku zagrożeń militarnych i niemilitarnych w kraju i poza jego granicami. Jest to wyselekcjonowany, ochotniczy zasób żołnierzy rezerwy. Każdy z nich otrzymuje kartę przydziału kryzysowego, która zobowiązuje go do stawienia się do służby i odbycia co roku 30 dni ćwiczeń. Z ochotnikami podpisywane są kontrakty na okres od dwóch do sześciu lat z możliwością przedłużenia do 15 lat.
Żołnierza nie można zwolnić
Przepisy dotyczące służby w ramach NSR gwarantują żołnierzowi rezerwy, który posiada nadany przydział kryzysowy trwałość zatrudnienia. Oznacza to, że stosunek pracy z tym żołnierzem, będącym jednocześnie pracownikiem, nie może być przez pracodawcę wypowiedziany ani rozwiązany. Dotyczy to zarówno pobytu w jednostce wojskowej i wykonywania w tym czasie zadań w ramach ćwiczeń wojskowych, jak i w całym okresie obowiązywania nadanego przydziału kryzysowego.
Wszyscy zainteresowani NSR praktyczne informacje na ich temat znajdą na stronie:
Galeria zdjęć
5-07-2010- Spotkanie z gen. dyw. Pawłem Lamlą
Kliknij w miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie.
Podobne artykuły:
- Pożegnanie Komendanta Wojewódzkiego Policji
- Autostrada A2: Samorządowcy, przedsiębiorcy, parlamentarzyści - razem za budową węzłów
- Biznes - dobry wybór!
- Lubuscy Menadżerowie Roku 2011
- O lubuskiej ochronie zdrowia - marszałek z senator Heleną Hatką
- Debata marszałków na Podkarpaciu i … mistrzostwa narciarskie
PL
DE
EN



































