Tematy dnia:
Loading
Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a.

Szczegóły aktualności:

Czy polscy żołnierze będą wylatywać na misje z Babimostu?
Maja Giżycka-Różalska | 06-07-2010 | Marszałek

Czy polscy żołnierze będą wylatywać na misje z Babimostu?

Nowy sposób wykorzystania Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost i promocja Narodowych Sił Rezerwowych to główne zagadnienia poruszone podczas spotkania Marszałka Województwa Lubuskiego Marcina Jabłońskiego z Generałem  Dywizji Wojska Polskiego  Pawłem Lamlą – Szefem Szkolenia Wojsk Lądowych.

| Drukuj

Rozmowy, które miały miejsce 5.07.2010 r. w urzędzie marszałkowskim, dotyczyły planów zacieśnienia współpracy pomiędzy zarządem województwa a wojskiem. Chodzi o to, aby z samorządowego lotniska w Babimoście organizowane były wyloty żołnierzy biorących udział w polskich misjach wojskowych za granicą.

Przed mianowaniem na Szefa Szkolenia Wojsk Lądowych generał  Lamla w latach 2005-2009 dowodził 11. Lubuską Dywizją Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego w Żaganiu. Od stycznia do lipca 2007 był również Dowódcą Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w Iraku.

Dlaczego Babimost?

Znajomość realiów funkcjonowania sił zbrojnych na świecie oraz dostrzeżenie specyfiki działania lubuskich jednostek wojskowych skłania do wniosku, że takie wykorzystanie Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost jest korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron. Pożegnania i powitania wojskowych wylatujących na misje to szeroko komentowane wydarzenia medialne. Usytuowanie ich właśnie w Babimoście stanowi ogromną szansę na aktywną promocję lotniska. Rozwiązanie to jest również korzystne ze względów finansowych dla wojska. W misjach poza granicami kraju udział biorą liczni żołnierze z województwa lubuskiego. Bliskość lotniska ułatwiłaby wylatującym kontakt z rodziną, która wygodnie mogłaby dojechać na miejsce.

Narodowe Siły Rezerwowe

Dyskusja dotyczyła również wspólnych działań Zarządu Województwa Lubuskiego i Wojska Polskiego, których celem jest upowszechnianie świadomości istnienia swoistej formacji wojskowej, jaką są Narodowe Siły Rezerwowe. Tworzą je żołnierze, którzy  zawarli kontrakt na pełnienie służby wojskowej w rezerwie i pozostają w dyspozycji w przypadku zagrożeń militarnych i niemilitarnych w kraju i poza jego granicami. Jest to wyselekcjonowany, ochotniczy zasób żołnierzy rezerwy. Każdy z nich otrzymuje kartę przydziału kryzysowego, która zobowiązuje go do stawienia się do służby i odbycia co roku 30 dni ćwiczeń. Z ochotnikami podpisywane są kontrakty na okres od dwóch do sześciu lat z możliwością przedłużenia do 15 lat.

Żołnierza nie można zwolnić

Przepisy dotyczące służby w ramach NSR gwarantują żołnierzowi rezerwy, który posiada nadany przydział kryzysowy trwałość zatrudnienia. Oznacza to, że stosunek pracy z tym żołnierzem, będącym jednocześnie pracownikiem, nie może być przez pracodawcę wypowiedziany ani rozwiązany. Dotyczy to zarówno pobytu w jednostce wojskowej i wykonywania w tym czasie zadań w ramach ćwiczeń wojskowych, jak i w całym okresie obowiązywania nadanego przydziału kryzysowego.

 

Wszyscy zainteresowani NSR praktyczne informacje na ich temat znajdą na stronie:

www.wojsko-polskie.pl/articles/view/14726/Narodowe+Si%C5%82y+Rezerwowe+w+pytaniach+i+odpowiedziach.html

Galeria zdjęć

5-07-2010- Spotkanie z gen. dyw. Pawłem Lamlą



Kliknij w miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie.

Podobne artykuły:

  • Ankieta ISO
  • Portal Samorządowy
  • Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny
  • Wojewoda Lubuski
  • Invest in Lubuskie
  • FIO
  • Uniwersytet Zielonogórski
  • NPOZ
  • Konsultacje UE
  • COIiE