Koronawirus w Lubuskiem

Pobierz PDF
- Mamy potwierdzenie obecności koronawirusa u pacjenta w naszym szpitalu – poinformował prezes Szpitala Uniwersyteckiego dr Marek Działoszyński. Jest to pierwszy przypadek wirusa w Polsce. - Chciałabym jednak uspokoić opinię publiczną. Mamy tylko jeden przypadek. Jesteśmy świetnie przygotowani, są przećwiczone wszystkie procedury. Bardzo mocno dbamy o higienę, bo to podstawa. Zarówno w szpitalu, jak i w urzędzie są urządzenia do dezynfekcji i apeluję do wszystkich pracodawców, żeby też o to zadbali – mówiła marszałek Elżbieta Anna Polak.

Pacjent zero czuje się dobrze

Pacjent został przyjęty do szpitala 2 marca. Zostały pobrane od niego próbki do badań, w ramach których wykluczono, że jest chory na grypę. Skierowano do PZH próbkę. - W środę o 1 w nocy otrzymaliśmy wynik potwierdzający, że jest to pacjent dodatni. Pozostali przebadani pacjenci uzyskali wynik ujemny – poinformował prezes Marek Działoszyński.  - Przebieg zachorowania u tego pacjenta jest łagodny. Przyjechał do nas z gorączką i kaszlem. Dziś już nie gorączkuje i jedynie pokasłuje, czuje się bardzo dobrze. Będziemy kontynuować jego pobyt w oddziale. Wykonamy kontrolne badania, kiedy będą one negatywne, wypiszemy go do domu. Natomiast jest całą kwestia kwarantanny dla rodziny i oczywiście wszystkie kontakty związane z jazdą autobusem, którym z Niemiec przyjechał pacjent – wyjaśniał lek. med. Jacek Smykał, kierownik oddziału zakaźnego w zielonogórskim szpitalu.

Szpital przygotowany do walki z wirusem

Dodał jednocześnie, że szpital jest bardzo dobrze przygotowany do walki z zagrożeniem. -  Przygotowując się do zbliżającego się do Polski koronawirusa, już 5 lutego wydaliśmy szczegółowe wytyczne dotyczące zabezpieczenia szpitala i działań personelu. Organizowaliśmy konferencje prasowe, gdzie informowaliśmy, jakiego rodzaju procedury są wdrożone, jak postępować powinny osoby, które podejrzewają u siebie chorobę, które mogły być w kontakcie i manifestują objawy choroby i to wszystko zadziałało. Pacjent, który do nas trafił, zachował się bardzo poprawnie. Powiadomił służbę zdrowia, został przetransportowany karetką, trafił bezpośrednio na oddział zakaźny. Oddział ten jest izolowany od pozostałej części szpitala, dzięki temu jest zabezpieczenie epidemiologiczne i choroby nie przenoszą się na inne oddziały – wyjaśnił.

Jak poinformował doktor Jacek Smykał, oddział jest właściwie wyłączony z pracy planowej, czyli nie przyjmuje pacjentów. Szpital zaapelował do placówek, z którymi współpracuje na co dzień, żeby tych pacjentów planowych i innych, którzy wymagają leczenia na choroby zakaźne, przejęły. Oddział decyzją wojewody został zamknięty, jest w pełni wyposażony i będzie służył tylko tym pacjentom podejrzanym o zakażenie koronowirusem.

Samorząd pomaga

W przygotowaniach do walki z koronawirusem szpital uzyskał znaczną pomoc od samorządu województwa. - Wdrożyliśmy w naszych szpitalach wszystkie procedury. Przeszkolony został personel. Zarząd województwa przyjął informację na ten temat tydzień temu i wówczas podjęliśmy pilnie decyzję o przeznaczeniu środków finansowych w wysokości 350 tys. zł na zakup aparatury ratującej życie ECMO. Podjęliśmy też decyzję o doposażeniu oddziału zakaźnego w inne urządzenia, np. myjki do dezynfekcji o wartości 125 tys. zł. Szpital jest bardzo dobrze przygotowany, ponieważ w sierpniu ubiegłego roku zmierzyliśmy się z bakterią New Dehli i wówczas przećwiczyliśmy stany epidemiologiczne. Wtedy też samorząd województwa przekazał pół miliona złotych na sprzęt do szybkich badań laboratoryjnych, który teraz bardzo się przydaje, ponieważ możemy wyeliminować inne patogeny i tylko te wyizolowane przypadki są przekazywane do dalszych badań nad obecnością koronawirusa – poinformowała marszałek Elżbieta Anna Polak.

Szpital czeka na wsparcie rządowe

E. Polak wyraziła jednocześnie zaniepokojenie brakiem odzewu wojewody na apele o wsparcie. – 24 lutego skierowaliśmy pismo o bieżące informowanie mieszkańców województwa lubuskiego oraz o wsparcie finansowe 10 mln zł. Premier w ubiegłym tygodniu powiedział, że przeznacza 100 mln zł na walkę z koronawirusem w kraju. Pieniędzy nie mamy do tej pory. Widać, że trzeba było być przygotowanym i o wiele szybciej uruchomić konkretne działania, nie tylko debatować. Bardzo więc proszę, żeby rząd potrafił zachować się w takiej sytuacji – zaapelowała.

Uwaga! Przypominamy! Pacjenci, którzy mają podejrzenie zakażenia powinni się zgłaszać do sanepidu lub oddziału zakaźnego, nie na SOR! Poniżej numery telefonów, pod które należy się zgłaszać.

 

Jak się ustrzec koronawirusa

Powiązane wiadomości

Galeria: Konferencja prasowa - zdrowie

Zobacz również